Gry hazardowe

Kiedy już odkryjemy, że ktoś z naszego najbliższego otocznia, lub rodziny ma problemy z hazardem, możemy starać się mu pomóc. Wbrew pozorom nie jest to bardzo trudne i takie kroki może poczynić dosłownie każdy z nas. Nie musimy być psychologami, psychiatrami, czy terapeutami, gdyż takie zdolności każdy z nas posiada, ukryte gdzieś głęboko w swoim wnętrzu i osobowości.

Uzależniony potrzebuje przede wszystkim naszej istotnej obecności. Musimy wśród zabiegania i codziennej pogoni za rzeczywistością znaleźć chwilę czasu, aby z taką osobą porozmawiać, uśmiechnąć się, posiedzieć obok, wypić kawę, czy obejrzeć razem jakiś film, lub program w telewizji. Sposobów na przebywanie z drugą osobą jest przecież tyle, ile nas, bo każdy może mieć na to swój własny pomysł. To nie jest łatwe, gdyż często tłumaczymy się brakiem czasu, jednakże kiedy mamy na planie troskę o bliską osobę myślę, że wygospodarujemy dla niej parę godzin, czy chociażby kilkanaście minut w ciągu dnia. Chodzi o to, aby hazardzista czuł, że ma w kimś oparcie, że może się nam zwierzyć i nie skrzyczymy go. To już bardzo wiele pomaga. Metodę tą należy stosować także wtedy, kiedy nie mamy pewności, co do czyjegoś uzależnienia, a jedynie coś podejrzewamy. Zbudowanie zaufania u osoby uzależnionej spowoduje w niej otwarcie się na drugiego człowieka i może dowiemy się, co ją trapi tak naprawdę. Może to będzie na przykład inne uzależnienie. Uzależnienie od hazardu może być już jednak tak wielkie, że nie pomoże sama rozmowa i przebywanie z kimś. Niekiedy zdarza się tak, że hazardzista poprosi nas o pożyczkę. Nigdy nie należy takiej udzielać! Kiedy już zaprzyjaźnimy się z nałogowcem i nic to nie da, a pożyczymy mu pieniądze na grę, to tym samym udzielamy mu na nią pozwolenia. Hazardzista myśli, że skoro my mu udzielamy pożyczki, to nic złego i może dalej grać. Wtedy nałóg jeszcze bardziej się rozwija. Kiedy już czujemy, że nie jesteśmy w stanie pomóc, spróbujmy namówić osobę do wzięcia udziału w mitingu organizowanym przez fachowych psychologów i psychiatrów. Działają one na zasadzie mitingów alkoholowych, czyli są to spotkania kilku nałogowców, którzy dzielą się z innymi swoimi „doświadczeniami”.

Kiedy sytuacja zostanie zbadana przez wykwalifikowanych specjalistów, podejmą oni odpowiednie kroki: albo skierują taką osobę na dalsze leczenie, terapię, lub odwyk, albo zastosują inne metody, albo dojdą do wniosku, że spotkania w kręgu mitingu to wystarczające działanie zapobiegawcze.